poniedziałek, 2 września 2013

Wstęp i opowiadanie nr. 1

Przedstawienie postaci :
Hana - lat 17 ( za 3 miesiące kończy 18 lat ), urodzona 31.11 , idzie po wakacjach (jest lipiec) do 3 LO , przyrodnia siostra Przemka ( dlatego że matka Przemka zginęła w wypadku samochodowym, natomiast Przemek traktuje matkę Hany jak biologiczną). Planuje po maturze złożyć papiery na studia medyczne, jak jej brat .

Przemek - lat 21 (za 4 miesiące kończy 22 lata), urodzony 31.11.1991, po wakacjach , w październiku będzie na 4 roku Uniwersytetu Medycznego, jest o 4 lata starszym bratem Hany . Jego najlepszym kumplem jest Piotr. a jego narzeczoną jest Wiktoria .
Piotr - lat 22 , urodzony 21.04.1991. Jego przyjacielem i kumplem z rocznika jest Przemek . Po wakacjach idzie na 4 rok studiów Uniwersytetu Medycznego . Nie jest stały w uczuciach, traktuje płeć żeńską jako zabawkę na noc .

Wiktoria Consalida - narzeczona Przemka , urodzona 01.05.1993 , po wakacjach idzie na 2 rok studiów, też jest na medycynie, jak Piotr i Przemek
Antoni - biologiczny ojciec Hany i Przemka . Po śmierci swojej dziewczyny (matki biologicznej Przemka) w wypadku samochodowym poznał Antoninę (matkę Hany i
swoja przyszłą żonę ) . Przemek w pełni zaakceptował Antoninę i traktuje ja jak swoja biologiczna matkę
Antonina - matka biologiczna Hany, żona Antoniego i macocha Przemka . Traktuje Przemka jak własnego syna .

Część 1


Dom HaPrz:
Prz- Hej siostra , gdzie są rodzice ?
H- Pilny wyjazd - delegacja  . Jesteśmy ponad tydzień sami ! - odpowiedziała skacząc z radości
Prz- Serio ? - uśmiecha się - A ty się gdzieś wybierasz ? - podejrzanym wzrokiem spogląda na Hanę
H- Umówiłam się
Prz- Z kim ?
H- Nie znasz .
Prz- Dobra , ale masz dzwonić i wrócić przed 22 najpóźniej .
H- No chyba żartujesz ?! - odpowiada zirytowana
Prz- Mówię śmiertelnie poważnie , a i nie czekaj na mnie - dalej mówi - Jadę do Wiktorii , robimy imprezę studencką z okazji ukończenia roku dla przyszłych lekarzy  , różne roki , nawet absolwenci
H- Są wakacje , a ja mam być w domu o 22 ?!
Prz- Przed 22 , ale właśnie tak - uśmiechnął się i pocałował ją w czoło .Wyszła trzaskając drzwiami . Mieszkanie Consalidy :
Prz- Hej kochanie - całus w policzek - Wszystko gotowe ?
W- Chyba żartujesz . Dopiero przyszedł Piotr i mi pomaga , a ty się jak zwykle spóźniasz .
Prz- Nie denerwuj się ty moja ruda lisico .
W- Że jak na mnie nazwałeś ?!
Wchodzi Piotr :
Pi- Siema stary !
Prz- Siema - tu wykonują swoje specjalne powitanie
Pi- To co ? Idziemy się napić i potem wszystko rozkładamy ?
Prz- Ty jeszcze się pytasz ?- Chcieli już wyjść do kuchni po % , ale ...
W- Tylko spokojnie ,bo jeżeli będzie tak jak ostatnio to ja nie mam zamiaru cię odprowadzać do domu - lekko podirytowana już
Prz- Spoko , ale i tak staruszki są na delegacji , ponad tydzień ma ich nie być . Zostałem sam z Haną .
W- Właśnie... Zostawiłeś ją samą ? Dlaczego jej nie przyprowadziłeś ?
Prz- O cholera ... Masz racje . Kazałem jej wrócić przed 22 , a jeżeli mnie oszuka ?
W- Cały ty... - przerywa , bo narzeczony spogląda na nią morderczym wzrokiem xD
Prz-Dzwonię do niej :
- Hana ?
-
- Słuchaj . Jest sprawa... Masz przyjść na imprezę do Wiktorii
-
-Bo ja tak mówię
-
- No tak... Ale ty przecież jesteś przyszłą studentką medycyny
-
- ok, ale szybko
Skończył rozmowę
Prz- Zaraz tu będzie
Pi- Super - z irytacją- małolatę będziesz musiał pilnować , zamiast bawić się ze mną
Prz- Daj spokój , wole mieć ją na oku . Zresztą jak ją poznasz , będziesz wiedział dlaczego . A tak w ogóle to dziś zamierzasz poderwać Ankę ? Tę blondi ? Niezła z niej sztuka .
Pi- No jasne ... Dziś na 100% wyląduje ze mną w łóżku ;D .
Prz- Zobaczymy... - Skończyliśmy ! - krzyknął do Wiki
W- Ooooo.... Całkiem nieźle .
Prz- No twój przyszły mąż zna się na rzeczy - obejmuje ją w pasie
W- Oczywiście , że tak . Idę się wyszykować , wam radzę to samo - zwróciła się do Przemka i Piotra
Pi- Wiki , zaczekaj ! Masz jeszcze prawie 2h ! - krzyknął do znikającej za drzwiami Wiktorii
Prz- Ehh... Te kobiety... Zaraz wracam . Muszę pomóc mojej przyszłej żonie - puścił do Piotra oko
Dzwonek do drzwi . Gawryło idzie otworzyć . Zamurowało go . W drzwiach stoi śliczna sztuka i to blondynka ubrana w seksowną kieckę , ledwo zakrywającą jej uda . Piotr ślini się na jej widok .
Pi- Ale niezła sztuka...- rozmarzył się
Kobieta zaśmiała się
Pi- Powiedziałem to na głos ? - kiwnęła głową - Ale ze mnie kretyn ...
Kobieta- Daj spokój , dziękuję za komplement . - po dłuższej ciszy - Będziemy tak stać w progu ? Czy może mnie wpuścisz do środka ?
Pi- Ależ .... T- Ta- Tak , O-oczy-oczywiście .... - Zamurowało go . Zaśmiała się . To był dla niego najpiękniejszy uśmiech jaki dotąd widział .
O nie ! Piotr Gawryło się zakochał ?! To niemożliwe !! Nie może do tego dopuścić ! Zaciągnie ja do łóżka i porzuci . Zresztą jak z każdą inną - toczył w myślach Gawryło

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Śliczne! Kiedy next ?