Nie zaniedbuję, ani nie zapomniałam o blogu i tym opowiadaniu . Po prostu mam cięższy okres w szkole, nie mogę odejść od książek . mnóstwo nauki, nie mam czasu na nic . Dodatkowo jazda konna 3 razy w tyg. i zajęcia teatralno-aktorskie. Nie mogę odpocząć nawet w weekend, ale mam nadzieję, że wkrótce znajdę chwilę by coś wyskrobać i wstawić :) . Dzięki że jeszcze pamiętacie .
poniedziałek, 23 września 2013
czwartek, 5 września 2013
Julia- najlepsza przyjaciółka Hany, w tym samym wieku .
cz.3
RANO :
Wiktoria z Przemkiem wchodzą do domu HaPrz :
Prz: Dobra kochanie, ja robię śniadanie, a ty obudź młodą .
W: Ok, ale jak sięwkurzy, to będzie na ciebie :D - już chciała odejść....
Consalida poszła, a Hana została sama z Piotrem
H : Szybko się ubieraj i wyjdź tylnym wyjściem .
Pi : Musimy się spotkać . To gdzie i kiedy ?
H : Zadzwonie do Ciebie, ale teraz szybko .
Pi : Buziak na pożegnanie ?
H : Pośpiesz się .
Dzwoni telefon Piotra
Pi- Przemek ?
-
Pi- A wiesz że spotkałem ja akurat w parku ? - udawał przed przyjacielem
-
Pi: No biegałem...
-
Pi- Tak, zacząłem . W końcu ruch to zdrowie...
P - Twój brat chce, żebym miał na ciebie oko, więc będę miał na ciebie dogłębnie - powiedział dwuznacznie
H - Sama nie wiem ?...
Dzwonek do drzwi.
P- Pewnie o czymś zapomniała
Otwiera drzwi nagi z owinięta pościelą w pasie - wiedziałem że do mnie wrócis... - urywa widząc, że to nie Goldberg - To ty Wiki...
W- Była u ciebie ? Nawet nie chcę myśleć co robiliście ?!
P- O co ci chodzi Wiki ?
W- To jeszcze dziecko, w dodatku siostra twojego przyjaciela !
P - Już nie takie dziecko . Zrozum , że czuje coś do niej, czego nie czułem nigdy do żadnej innej .
W- Mam ci w to uwierzyć ?! To dla ciebie tylko sex, pomyśl co ona poczuje, kiedy ja zostawisz !
P- Ona jest dla mnie wszystkim !
W- zostaw ją ! Już ją zaliczyłeś, możesz dopisać do swojej listy . Ale zostaw ją teraz, potem będzie bardziej cierpiała - Consalida wyszła trzaskając drzwiami .
P - Nie zostawię jej, nigdy - powiedział do siebie szeptem
cz.3
RANO :
Wiktoria z Przemkiem wchodzą do domu HaPrz :
Prz: Dobra kochanie, ja robię śniadanie, a ty obudź młodą .
W: Ok, ale jak sięwkurzy, to będzie na ciebie :D - już chciała odejść....
Prz: Nie zapomniałaś o czymś ? - tu wskazuje na swój policzek
W: O czym ? - udawała że nie wie o co chodzi
Prz: A pożegnałaś się ze swoim przyszłym mężem ?
W: Ale ja tylko znikam na sekundę ... No ale masz , niech ci będzie - całuje go w policzek
W: O czym ? - udawała że nie wie o co chodzi
Prz: A pożegnałaś się ze swoim przyszłym mężem ?
W: Ale ja tylko znikam na sekundę ... No ale masz , niech ci będzie - całuje go w policzek

Wiki poszła na górę po Hanę . W jej pokoju jej nie ma... Zagląda do pokoju Przemka... Tam też jej nie ma . Pozostaje tylko sypialnia jej rodziców . To co zobaczyła Consalida... Tego w życiu by się nie spodziewała. Nagle słyszy krzyk Przemka z dołu ...
Prz: I jak ? Powiedz jej, że jak nie wstanie to ja tam wejdę do niej - krzyczy z parteru niczego nieświadomy Przemo
W: Cholera... muszę ich obudzić, bo jak nie wstaną to Przemek wyjdzie z siebie... Niee... muszę mu powiedzieć, jeżeli mu nie powiem straci do mnie zaufanie- toczyła w myślach bitwę
W: Dobra... wchodzę...- Hana ? Piotr ? Szybko wstawajcie ! - krzyczała szeptem
Budzą się .
H: Wiki ? Co ty tu robisz ? - zapytała się naga , zakrywając kołdrą i podnosząc .
W: Cholera, co wy zrobiliście ?! Przemek jest na dole . Jakby to zobaczył ?
H : To nie tak jak myślisz ! - próbowała sobie wmówić .
Pi : Wiki, daj nam chwilę .
W: Macie 3 minuty. Idę do Przema . A Ty Piotr... weź się gdzieś schowaj
Prz: I jak ? Powiedz jej, że jak nie wstanie to ja tam wejdę do niej - krzyczy z parteru niczego nieświadomy Przemo
W: Cholera... muszę ich obudzić, bo jak nie wstaną to Przemek wyjdzie z siebie... Niee... muszę mu powiedzieć, jeżeli mu nie powiem straci do mnie zaufanie- toczyła w myślach bitwę
W: Dobra... wchodzę...- Hana ? Piotr ? Szybko wstawajcie ! - krzyczała szeptem
Budzą się .
H: Wiki ? Co ty tu robisz ? - zapytała się naga , zakrywając kołdrą i podnosząc .
W: Cholera, co wy zrobiliście ?! Przemek jest na dole . Jakby to zobaczył ?
H : To nie tak jak myślisz ! - próbowała sobie wmówić .
Pi : Wiki, daj nam chwilę .
W: Macie 3 minuty. Idę do Przema . A Ty Piotr... weź się gdzieś schowaj
Consalida poszła, a Hana została sama z Piotrem
H : Szybko się ubieraj i wyjdź tylnym wyjściem .
Pi : Musimy się spotkać . To gdzie i kiedy ?
H : Zadzwonie do Ciebie, ale teraz szybko .
Pi : Buziak na pożegnanie ?
H : Pośpiesz się .
Pi: No dobra, ale nie myśl, że sobie odpuszczę, będzie karny całus :D
Ubrali się w pośpiechu . Hana zeszła na dół, a Piotr przez tylne wyjście .
Prz : Co ty tam tyle robiłaś siostrzyczko ?
H : Nic takiego... - Wiki spogląda z ironią na Hanę, a ta tylko ucieka spojrzeniem .
Prz : To co ? Jemy ?
W: Tak, tak . - odpowiedziała zamyślona
Ubrali się w pośpiechu . Hana zeszła na dół, a Piotr przez tylne wyjście .
Prz : Co ty tam tyle robiłaś siostrzyczko ?
H : Nic takiego... - Wiki spogląda z ironią na Hanę, a ta tylko ucieka spojrzeniem .
Prz : To co ? Jemy ?
W: Tak, tak . - odpowiedziała zamyślona
Prz: Za chwilę wracam . Nie zjedzcie wszystkiego
Przemek wyszedł do łazienki, a Goldberg już wiedziała co będzie .
W : Co to miało być ?! Jest starszy od ciebie . W dodatku jest przyjacielem twojego brata .Chociaż się zabezpieczyliście ?
Przemek wyszedł do łazienki, a Goldberg już wiedziała co będzie .
W : Co to miało być ?! Jest starszy od ciebie . W dodatku jest przyjacielem twojego brata .Chociaż się zabezpieczyliście ?
Brat Hany wszedł w efekcie "uratował" ją przed przesłuchaniem Wiki
Prz : Dlaczego nie jecie ?
W : Pyszne... tylko czekam na swojego przyszłego męża ! - daje mu całusa w policzek .
H: Nie jestem głodna . Wychodzę do Julki . - burknęła i wyszła
Przemka zdziwiło zachowanie jego młodszej siostry
Prz: Co jej się stało ?
W : Nie wiem .
Na zewnątrz dzwoni do Piotra :
H : Hej to ja .
Pi- Musimy się spotkać
H- Gdzie i kiedy ?
Pi- Może teraz ? W go go ?
H: Chciałbyś... A tak poważnie ?
Pi: No dobra , to u mnie . Ale skoro nie chcesz w go go to wykonasz specjalnie dla mnie prywatny pokaz
H - Jasne...
Pi - Naprawdę ?
H - Śnij dalej
Pi- W nocy mówiłaś co innego
H- Oj Piotr musimy na poważnie pogadać ! - mówiła wyraźnie zirytowana . - ja mam 17 lat !
Pi - Wcześniej ci to nie przeszkadzało - zdenerwował się
H - Widzimy się za 20 min w parku - powiedziała na jednym oddechu i się rozłączyła
W PARKU :
Pi - Hej mała - chciał ją pocałować ale się odsunęła.- Co jest ?! - kontynuuje
H - Nic... musimy pogadać ! - wkurza się
Pi - Dlaczego jesteś dla mnie taka oschła ?! Zapomniałaś? Teraz jesteś naznaczona moim... - nie pozwoliła mu dokończyć
H - Ale z ciebie dupek ! Po co ja ci się oddałam ?! Idę stąd . Na razie .
Pi - No to idź ! Dobra - podeszła do niego i ...
H- Dobra ! Rzucili się na siebie i zaczęli zachłannie całować
Pi - Przepraszam ! Nie chciałem, żeby to tak wyszło - dodał
H - A jak ?! Gdyby nie Wiki.... Jakby Przemek nas zobaczył i to w takiej sytuacji ?!
Pi - Ale o czym ty mówisz ?! Czyli żałujesz ?!
H - Nie, nie żałuje, tylko ...
Pi - Tylko co ?!
H - Nie wiem...
Prz : Dlaczego nie jecie ?
W : Pyszne... tylko czekam na swojego przyszłego męża ! - daje mu całusa w policzek .
H: Nie jestem głodna . Wychodzę do Julki . - burknęła i wyszła
Przemka zdziwiło zachowanie jego młodszej siostry
Prz: Co jej się stało ?
W : Nie wiem .
Na zewnątrz dzwoni do Piotra :
H : Hej to ja .
Pi- Musimy się spotkać
H- Gdzie i kiedy ?
Pi- Może teraz ? W go go ?
H: Chciałbyś... A tak poważnie ?
Pi: No dobra , to u mnie . Ale skoro nie chcesz w go go to wykonasz specjalnie dla mnie prywatny pokaz
H - Jasne...
Pi - Naprawdę ?
H - Śnij dalej
Pi- W nocy mówiłaś co innego
H- Oj Piotr musimy na poważnie pogadać ! - mówiła wyraźnie zirytowana . - ja mam 17 lat !
Pi - Wcześniej ci to nie przeszkadzało - zdenerwował się
H - Widzimy się za 20 min w parku - powiedziała na jednym oddechu i się rozłączyła
W PARKU :
Pi - Hej mała - chciał ją pocałować ale się odsunęła.- Co jest ?! - kontynuuje
H - Nic... musimy pogadać ! - wkurza się
Pi - Dlaczego jesteś dla mnie taka oschła ?! Zapomniałaś? Teraz jesteś naznaczona moim... - nie pozwoliła mu dokończyć
H - Ale z ciebie dupek ! Po co ja ci się oddałam ?! Idę stąd . Na razie .
Pi - No to idź ! Dobra - podeszła do niego i ...
H- Dobra ! Rzucili się na siebie i zaczęli zachłannie całować
Pi - Przepraszam ! Nie chciałem, żeby to tak wyszło - dodał
H - A jak ?! Gdyby nie Wiki.... Jakby Przemek nas zobaczył i to w takiej sytuacji ?!
Pi - Ale o czym ty mówisz ?! Czyli żałujesz ?!
H - Nie, nie żałuje, tylko ...
Pi - Tylko co ?!
H - Nie wiem...
Pi - Słuchaj . Może to zabrzmi tandetnie... Ale to jak na mnie działasz ... Serce bije mi jak dzwon przy tobie! Każda kobieta była dla mnie tylko dla seksu, a ty sprawiasz , że....-- podszedł do niej bliżej, objął ją pasie iii....
H - Piotruś, ale wiesz, że to nie jest jakie łatwe ?
Pi - Ja wiem że będzie to ciężkie, ale jeżeli mi powiesz że chcesz spróbować, to będę o nas walczył.
H - Bardzo bym chciała, ale ...
Pi - Nie ma żadnego "ale "
H - Piotruś, ale wiesz, że to nie jest jakie łatwe ?
Pi - Ja wiem że będzie to ciężkie, ale jeżeli mi powiesz że chcesz spróbować, to będę o nas walczył.
H - Bardzo bym chciała, ale ...
Pi - Nie ma żadnego "ale "
Dzwoni telefon Piotra
Pi- Przemek ?
-
Pi- A wiesz że spotkałem ja akurat w parku ? - udawał przed przyjacielem
-
Pi: No biegałem...
-
Pi- Tak, zacząłem . W końcu ruch to zdrowie...
-
Pi: No dobra...będę miał na nią oko - rozłączył się
P - Twój brat chce, żebym miał na ciebie oko, więc będę miał na ciebie dogłębnie - powiedział dwuznacznie
H - Sama nie wiem ?...
P - Oddajmy się uczuciom i chodź , mieszkam w okolicy
H: Są wakacje... Zobaczymy co z tego wyniknie . - Kiwnęła głową, za rękę poszli do mieszkania Gawryły
Pod blokiem Piotra dosłownie biegli, powstrzymując się od rzucenia na siebie. Gdy przekroczyli próg mieszkania, Piotr podniósł Hanę i przełożył ja sobie prze ramię, zaniósł do sypialni i dosłownie rzucił na łóżko Zaczęli się zachłannie całować . Piotr zdjął jej koszule, a ona zaczęła mu się dobierać do paska .Gdy się z nim uporała włożyła rękę w jego bokserki, na co on jęknął jej do ucha i zaczął jednocześnie zdejmować sobie koszule i jej spodnie .Zaczął pieścić jej piersi przez stanik, a gdy się pozbył jej spodni, zaczął wkładać palce pod cienki materiał stringów i robić jej dobrze . W międzyczasie zdążył zdjąć jej stanik i zjeżdżał językiem niżej, niżej aż dotarł do brodawek, zahaczył kilka kólek wokół sutków .Gdy jej ręka nadal była w jego bokserkach, on zdjął jej stringi i zjechał do jej kobiecości i zaczął ja tam pieścić językiem . Po kilku minutach Hana dosłownie krzyczała, gdy stwierdziła że nie wytrzyma dłużej krzyknęła na cały głos - Wejdź we mnie ! Piotr tylko wstał, zdjął bokserki i zaczął w nią wchodzić . Na początku delikatnie, a potem coraz szybciej i ostrzej !Goldberg dosłownie jęczała, mogli by przysiądz ze słyszeli jak ktoś z góry puka im w sufit, ale nie mieli wtedy do tego głowy . Po jakimś czasie szczytowali prosto do swoich ust . Położyli się obok siebie wyrównując oddechy. Tę ciszę przerwał Piotr - a może spróbujemy na pieska, albo hmm...
Pod blokiem Piotra dosłownie biegli, powstrzymując się od rzucenia na siebie. Gdy przekroczyli próg mieszkania, Piotr podniósł Hanę i przełożył ja sobie prze ramię, zaniósł do sypialni i dosłownie rzucił na łóżko Zaczęli się zachłannie całować . Piotr zdjął jej koszule, a ona zaczęła mu się dobierać do paska .Gdy się z nim uporała włożyła rękę w jego bokserki, na co on jęknął jej do ucha i zaczął jednocześnie zdejmować sobie koszule i jej spodnie .Zaczął pieścić jej piersi przez stanik, a gdy się pozbył jej spodni, zaczął wkładać palce pod cienki materiał stringów i robić jej dobrze . W międzyczasie zdążył zdjąć jej stanik i zjeżdżał językiem niżej, niżej aż dotarł do brodawek, zahaczył kilka kólek wokół sutków .Gdy jej ręka nadal była w jego bokserkach, on zdjął jej stringi i zjechał do jej kobiecości i zaczął ja tam pieścić językiem . Po kilku minutach Hana dosłownie krzyczała, gdy stwierdziła że nie wytrzyma dłużej krzyknęła na cały głos - Wejdź we mnie ! Piotr tylko wstał, zdjął bokserki i zaczął w nią wchodzić . Na początku delikatnie, a potem coraz szybciej i ostrzej !Goldberg dosłownie jęczała, mogli by przysiądz ze słyszeli jak ktoś z góry puka im w sufit, ale nie mieli wtedy do tego głowy . Po jakimś czasie szczytowali prosto do swoich ust . Położyli się obok siebie wyrównując oddechy. Tę ciszę przerwał Piotr - a może spróbujemy na pieska, albo hmm...
Hana - A może na jeźdźca ?
Pi- Zwariowałaś? Nie możesz górować, bo poczuję się nie męsko :D - po dłuższej ciszy powiedział -Kocham Cię, co ty ze mną robisz ?
H - mówisz tak po sexie każdej kobiecie ? Nie znasz mnie... To tylko sex...
P - Proszę Cię, zaufaj mi -- nie wierzył w to co mówi
H - sama nie wiem... Ale żyjmy chwila ... Są wakacje... Zobaczymy co z tego wyniknie...
Dzwoni tel Hany
H- to Przemek - odbiera
H- hej braciszku
Prz - Gdzie Ty się podziewasz ?
H - jestem u Julki, ale zaraz wychodzę .
Prz- pospiesz się, czekam
Zakończyła rozmowę
P- już wychodzisz ?
H - Tak Przemek się niecierpliwi -zaczęła się ubierać
P - zostań ze mną dłużej....
H - Na prawdę nie mogę - Ale zadzwonię, jak Przemka nie będzie w pobliżu
P- Czekam - a teraz daj buziaka - pocałowali się bardzo namiętnie i wyszła z jego mieszkania
Gawryło dalej leżąc rozmyślał - co ta małolata ze mną robi ?
H - mówisz tak po sexie każdej kobiecie ? Nie znasz mnie... To tylko sex...
P - Proszę Cię, zaufaj mi -- nie wierzył w to co mówi
H - sama nie wiem... Ale żyjmy chwila ... Są wakacje... Zobaczymy co z tego wyniknie...
Dzwoni tel Hany
H- to Przemek - odbiera
H- hej braciszku
Prz - Gdzie Ty się podziewasz ?
H - jestem u Julki, ale zaraz wychodzę .
Prz- pospiesz się, czekam
Zakończyła rozmowę
P- już wychodzisz ?
H - Tak Przemek się niecierpliwi -zaczęła się ubierać
P - zostań ze mną dłużej....
H - Na prawdę nie mogę - Ale zadzwonię, jak Przemka nie będzie w pobliżu
P- Czekam - a teraz daj buziaka - pocałowali się bardzo namiętnie i wyszła z jego mieszkania
Gawryło dalej leżąc rozmyślał - co ta małolata ze mną robi ?
Dzwonek do drzwi.
P- Pewnie o czymś zapomniała
Otwiera drzwi nagi z owinięta pościelą w pasie - wiedziałem że do mnie wrócis... - urywa widząc, że to nie Goldberg - To ty Wiki...
W- Była u ciebie ? Nawet nie chcę myśleć co robiliście ?!
P- O co ci chodzi Wiki ?
W- To jeszcze dziecko, w dodatku siostra twojego przyjaciela !
P - Już nie takie dziecko . Zrozum , że czuje coś do niej, czego nie czułem nigdy do żadnej innej .
W- Mam ci w to uwierzyć ?! To dla ciebie tylko sex, pomyśl co ona poczuje, kiedy ja zostawisz !
P- Ona jest dla mnie wszystkim !
W- zostaw ją ! Już ją zaliczyłeś, możesz dopisać do swojej listy . Ale zostaw ją teraz, potem będzie bardziej cierpiała - Consalida wyszła trzaskając drzwiami .
P - Nie zostawię jej, nigdy - powiedział do siebie szeptem
Oceniajcie i komentujcie :) . Na początek m.in. 25 komentarzy = next :)
poniedziałek, 2 września 2013
Opowiadanie nr.2
Cz.2
Właśnie wszedł Przemek .
Prz- Hana ! Nareszcie jesteś . Poznaliście się już ? To jest Piotr , mój kumpel
z roku , a to jest moja mała siostrzyczka .
H- Przemek , jesteś tylko 4 lata starszy .
P- To jest twoja siostra ?!
Prz- tak , a co ? Jakiś problem ?
P- Nie , skądże , tylko myślałem , że.... Ehh... Nie ważne .
Weszła Wiktoria .
W- O hej Hana - pocałowały się w policzek - Wow ... Wyglądasz bosko .
H- Dziękuję , ty też .
Prz- Ok , trzeba wyjąć alkohol , zaraz się wszyscy będą schodzić .
H- Ile osób ma być ?W- 15 razem z nami .
Goście zaczęli się schodzić . Tańczyli , pili , oczywiście Przemek nie
odstępował młodszej siostrzyczki na krok , kiedy przy niej kręcił się jakiś
facet , co się często zdarzało , odganiał go .
Prz- Słuchaj , weź przypilnuj trochę małej , dobra ? Chcę spędzić trochę czasu
z Wiki
P- A sama nie może się przypilnować ? - Groźny wzrok Przemka na Gawryłę - Ok ,
ok - uniósł ręce w obronnym geście - Przypilnuje jej .
W- Chodź kochanie , zatańczmy - Przemek odszedł z Wiki
Piotr podszedł do Hany .
P- Jak się bawisz ?
H- Słabo , braciszek mi wszystkiego zabrania .
P- Martwi się o ciebie .
H- Powinien zrozumieć , że nie jestem już jego małą siostrzyczką i, że potrafię
o siebie zadbać .
P- Ja też bym się martwił o ciebie , gdybyś była moja siostrą , nie
odstępowałbym cie na krok .
H- A to dlaczego ? - podszedł do nich taki jeden Adam xD
A- Hej mała , zatańczymy ? - Piotr ją zasłonił
P- Nie widzisz , że ona jest ze mną ?!
A- Ok , wyluzuj - Adam odszedł
Nagle ktoś z tłumu krzyknął : GRAMY W BUTELKĘ !!! - A wszyscy - TAAAKKK !
Piotr zwrócił się do Hany - Chcesz zagrać ?
H- Ale Przemek by się na pewno nie zgodził
P- A widzisz go tu gdzieś ? - Rozejrzeli się , faktycznie nie było ani Przemka
ani Wiki ... Ciekawe gdzie mogli się podziać xD
Razem z Haną i Piotrem grało 6 osób - Hana , Piotr , Adam , Mikołaj , Anka i
Magda (wszyscy z rocznika Przemka i Piotra) , reszta leżała "martwa"
na podłodze , inni wyszli, a niektórzy szaleli na parkiecie .
Mi- Ustalmy może zasady , żeby nie było nieporozumień .
Ad- Dla mnie możemy grać na wszystko
Pi- Spokojnie chłopczyku , gra z nami Hana , siedemnastoletnia siostra Przemka
.
H- Hej ! Za 4 miesiące będę pełnoletnia . - udała obrażoną
Ad- Widzisz ?! Mała się zgadza na wszystko .
H- Tylko nie mała ... - burknęła
Ad- Spokojnie , kręcę pierwszy .
Wypadło na Magdę . Magda : taka wredna dziewczyna , brzydsza od Hany xD
Ad- Masz 5 min w raju z Piotrusiem Gawryło .
Całowali się "namiętnie" , jeżeli można było nazwać całowanie Magdy i
odpychanie Piotra xD .
Gdy skończyli zakręciła Magda , wypadło na Hanę .
Ma- To samo z Adamem . Macie 5 min - była zazdrosna o Piotra , widziała jak ten
patrzy na Hanę ,a ona nie mogła dużo z tym zrobić .
Pi- Hola , hola ... !
H- Spokojnie , takie są zasady - Podeszła do Adama i zaczęła go namiętnie
całować ,chyba chciała , żeby Gawryło był zazdrosny i udało jej się to xD -
Adam zaczął wpychać ręce pod sukienkę Hany , na co Piotr zareagował agresywnie
i rzucił się na Adama .
H- Przestańcie ! Piotr ! - Pobiegła po brata , znalazła go z jego narzeczoną w
dwuznacznej sytuacji xD , ale ten się ubrał i pobiegł za siostrą i ich
rozdzielił .
Prz- Koniec imprezy ! - Oczywiście on , Hana i Piotr zostali u Wiki. - To co
się stało ?
P- Dobierał się do twojej siostry ! Musiałem coś zrobić .
Prz- Bardzo dobrze stary ! - poklepał go po ramieniu - ale nagle Hana
powiedziała podwyższonym tonem
H- Ale takie były zasady gry .
Prz- Zaraz , zaraz .... Jakiej gry ?!
Hanie momentalnie ugryzła się w język , powiedziała za dużo - Gry w butelkę -
powiedziała ściszonym tonem
Prz- Że co ?! - Zwrócił się do Piotra - Stary ! Prosiłem cię , żebyś miał małą
na oku ! - Hana widząc, że Piotr chce coś powiedzieć wyprzedziła go :
H- To moja wina ! Piotr poszedł do łazienki i Adam podszedł do mnie i mi
zaproponował, więc się zgodziłam . - wyszła do łazienki
Prz- Sorry stary , ale muszę jej pilnować jak oka w głowie . Widziałeś co się
działo wokół niej , gdyby mnie nie było... Wolę nie myśleć co by się stało ...
P- Spoko , rozumiem .
Prz- Mogę mieć do ciebie jeszcze jedną prośbę ? - Piotr kiwnął głową na znak ,
że się zgadza - Odprowadź ją do domu, ja zostanę z moją przyszłą
żoną .
P- Jasne , możesz na mnie liczyć .
H- To co ? Idziemy braciszku ?
Prz- Wiesz co ? Piotr cię odprowadzi , ja zostanę z Wiki . Wrócę po południu,
pomogę jej ogarnąć to jutro .
H- Jasne , to zrozumiałe . - Razem z Gawryło kierowała się w stronę wyjścia
-Aha ... Przepraszam, że wam przeszkodziłam , w tym... - Wyszli z mieszkania,
zauważając rumieniec Przemka
W drodze do domu HaPrz :
P- Dzięki za to , że nie powiedziałaś Przemkowi o...
H- Jasne , a ty nie musiałeś się na niego rzucać od razu .
P- Przecież on ci się dobierał do ....
H- Ale takie były reguły gry .
P- To co ?! Gdyby miał ochotę cię wziąć przy nas w 5 minut , też byś nic nie
zrobiła ?!
H- Nie.... Bo wiem , że ty byś to zrobił . A dlaczego się na niego od razu
rzuciłeś ?!
P- Bardzo śmieszne , ale mi wcale do śmiechu nie jest !
H- Ale dlaczego ?
Pi: Bo byłem o ciebie cholernie zazdrosny !! Pasuje ?!
H- No daj spokój Piotrusiu ... - zrobiła maślane oczy
P- Piotrusiu ? - momentalnie przeszła mu złość na nią
H- Chodź już prawie jesteśmy .
Doszli pod bramę HaPrz :
H- Już, dojdę sama .
P- Ale ja wolałbym ci w tym pomóc - z cwaniackim uśmiechem
H- Bez skojarzeń zboku
P- Odprowadzę cię do drzwi
H- Mogę cię o coś zapytać ?
P- Wal śmiało .
H- Co pomyślałeś , gdy zobaczyłeś mnie wtedy przed drzwiami ?
P- Pomyślałem , że fajna z ciebie sztuka i, że fajnie byłoby się przespać z
tobą .
H- Pytam poważnie .
P- A ja ci odpowiadam śmiertelnie poważnie . Jesteś piękna , nie widziałem w
życiu piękniejszej , a uwierz mi wiele widziałem . Kiedyś co wakacje
podróżowałem razem z ojcem , zwiedziliśmy już prawie wszystkie kontynenty , z
wyjątkiem Azji .
H- A teraz już nie podróżujecie ? - zauważyła smutek w oczach Piotra
P- Długa historia .
H- Może wejdziesz ? Na herbatę i ciastko oczywiście ...
P- Czemu nie .
Siedzieli koło siebie na sofie w salonie , popijali herbaty , jedli ciasto ,
rozmawiali , śmiejąc się na cały głos . Hana włączyła radio .
Piotr wstał:
P- Może zatańczymy księżniczko ? - nie odpowiadając nic podała mu rękę .
Tańczyli wolnego , nagle Piotr zakręcił Haną .
H- Nie wiedziałam , że umiesz tańczyć ...
P- Jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wiesz .
H- Ale mam nadzieję , że się dowiem .
P- Może ...
H- "Może" ?? - Upadli na podłogę , na szczęście były tam poduszki .
P- I co zrobiłaś ?
H- Jaaa ? To ty się potknąłeś .
P- Nieprawda - Patrzyli sobie głęboko w oczy
H- Prawda - Coraz bliżej spoglądali sobie w oczy .
P- Nieprawda - Prawie szeptem odpowiedział
H- Zamknij się
P- Ok - pocałowali się bardzo namiętnie ...- Widzisz jak na mnie działasz ?
H- Jak - zapytała niewinnie przegryzając dolna wargę, udając , że nie wie o co
mu chodzi
P- Jak cholera . - podniósł ją i zaniósł w stronę sypialni jej rodziców
Całowali się coraz zachłannie , prawie rozerwał jej sukienkę , ona nie
pozostając mu dłużna odpięła jego pasek i spodnie , a ona zajął się swoimi
guzikami w koszuli , nie przestając jej całować . Całował jej dekolt , schodził
coraz niżej , zatrzymał się przy koronkowych stringach .
P- To twój pierwszy raz ? - Kiwnęła potwierdzająco głową - Będę delikatny -
pocałował ją czule .
Rozebrał się do naga , zdjął ostatnią część jej garderoby i zaczął ją TAM
całować . Zaczynała cicho pojękiwać , aż zaczęła się wić i krzyczeć
H- Wejdź we mnie !
- Szybkim ruchem , ale z delikatnością w nią wchodził , poczuł opór , gwałtownym
ruchem wszedł do końca . Przestał na chwilę , gdy zobaczył grymas bólu na jej
twarzy ,pocałował ją kontynuował , gdy powiedziała mu , że może . Nie
przestając jej całować przyśpieszył , jęknęła mu do ucha , gdy doszli
równocześnie i wbiła mu paznokcie w plecy , na co on jęknął jej wprost do ust .
Pocałował ją w czoło :
P- Byłaś wspaniała , dziękuję .- Zamiast ubrać się i wyjść , położył się obok
niej i odpłynęli do krainy snu przytuleni do siebie .
Gawryło przed uśnięciem walczył długo ze sobą , że nie powinien zostawać z nią
w łóżku , przecież zawsze po stosunku z innymi wychodził .
P- Co się ze mną dzieje ?!
Wstęp i opowiadanie nr. 1
Przedstawienie postaci :
Hana - lat 17 ( za 3 miesiące kończy 18 lat ), urodzona
31.11 , idzie po wakacjach (jest lipiec) do 3 LO , przyrodnia siostra Przemka (
dlatego że matka Przemka zginęła w wypadku samochodowym, natomiast Przemek
traktuje matkę Hany jak biologiczną). Planuje po maturze złożyć papiery na
studia medyczne, jak jej brat .
Przemek - lat 21 (za 4 miesiące kończy 22 lata), urodzony
31.11.1991, po wakacjach , w październiku będzie na 4 roku Uniwersytetu
Medycznego, jest o 4 lata starszym bratem Hany . Jego najlepszym kumplem jest
Piotr. a jego narzeczoną jest Wiktoria .
Piotr - lat 22 , urodzony 21.04.1991. Jego przyjacielem i
kumplem z rocznika jest Przemek . Po wakacjach idzie na 4 rok studiów
Uniwersytetu Medycznego . Nie jest stały w uczuciach, traktuje płeć żeńską jako
zabawkę na noc .
Wiktoria Consalida - narzeczona Przemka , urodzona
01.05.1993 , po wakacjach idzie na 2 rok studiów, też jest na medycynie, jak
Piotr i Przemek
Antoni - biologiczny ojciec Hany i Przemka . Po śmierci
swojej dziewczyny (matki biologicznej Przemka) w wypadku samochodowym poznał
Antoninę (matkę Hany i
swoja przyszłą żonę ) . Przemek w pełni zaakceptował
Antoninę i traktuje ja jak swoja biologiczna matkę
Antonina - matka biologiczna Hany, żona Antoniego i macocha
Przemka . Traktuje Przemka jak własnego syna .
Część 1
Dom HaPrz:
Prz- Hej siostra , gdzie są rodzice ?
H- Pilny wyjazd - delegacja
. Jesteśmy ponad tydzień sami ! - odpowiedziała skacząc z radości
Prz- Serio ? - uśmiecha się - A ty się gdzieś wybierasz ? -
podejrzanym wzrokiem spogląda na Hanę
H- Umówiłam się
Prz- Z kim ?
H- Nie znasz .
Prz- Dobra , ale masz dzwonić i wrócić przed 22 najpóźniej .
H- No chyba żartujesz ?! - odpowiada zirytowana
Prz- Mówię śmiertelnie poważnie , a i nie czekaj na mnie -
dalej mówi - Jadę do Wiktorii , robimy imprezę studencką z okazji ukończenia
roku dla przyszłych lekarzy , różne roki
, nawet absolwenci
H- Są wakacje , a ja mam być w domu o 22 ?!
Prz- Przed 22 , ale właśnie tak - uśmiechnął się i pocałował
ją w czoło .Wyszła trzaskając drzwiami . Mieszkanie Consalidy :
Prz- Hej kochanie - całus w policzek - Wszystko gotowe ?
W- Chyba żartujesz . Dopiero przyszedł Piotr i mi pomaga , a
ty się jak zwykle spóźniasz .
Prz- Nie denerwuj się ty moja ruda lisico .
W- Że jak na mnie nazwałeś ?!
Wchodzi Piotr :
Pi- Siema stary !
Prz- Siema - tu wykonują swoje specjalne powitanie
Pi- To co ? Idziemy się napić i potem wszystko rozkładamy ?
Prz- Ty jeszcze się pytasz ?- Chcieli już wyjść do kuchni po
% , ale ...
W- Tylko spokojnie ,bo jeżeli będzie tak jak ostatnio to ja
nie mam zamiaru cię odprowadzać do domu - lekko podirytowana już
Prz- Spoko , ale i tak staruszki są na delegacji , ponad
tydzień ma ich nie być . Zostałem sam z Haną .
W- Właśnie... Zostawiłeś ją samą ? Dlaczego jej nie
przyprowadziłeś ?
Prz- O cholera ... Masz racje . Kazałem jej wrócić przed 22
, a jeżeli mnie oszuka ?
W- Cały ty... - przerywa , bo narzeczony spogląda na nią
morderczym wzrokiem xD
Prz-Dzwonię do niej :
- Hana ?
-
- Słuchaj . Jest sprawa... Masz przyjść na imprezę do
Wiktorii
-
-Bo ja tak mówię
-
- No tak... Ale ty przecież jesteś przyszłą studentką
medycyny
-
- ok, ale szybko
Skończył rozmowę
Prz- Zaraz tu będzie
Pi- Super - z irytacją- małolatę będziesz musiał pilnować ,
zamiast bawić się ze mną
Prz- Daj spokój , wole mieć ją na oku . Zresztą jak ją
poznasz , będziesz wiedział dlaczego . A tak w ogóle to dziś zamierzasz
poderwać Ankę ? Tę blondi ? Niezła z niej sztuka .
Pi- No jasne ... Dziś na 100% wyląduje ze mną w łóżku ;D .
Prz- Zobaczymy... - Skończyliśmy ! - krzyknął do Wiki
W- Ooooo.... Całkiem nieźle .
Prz- No twój przyszły mąż zna się na rzeczy - obejmuje ją w
pasie
W- Oczywiście , że tak . Idę się wyszykować , wam radzę to
samo - zwróciła się do Przemka i Piotra
Pi- Wiki , zaczekaj ! Masz jeszcze prawie 2h ! - krzyknął do
znikającej za drzwiami Wiktorii
Prz- Ehh... Te kobiety... Zaraz wracam . Muszę pomóc mojej
przyszłej żonie - puścił do Piotra oko
Dzwonek do drzwi . Gawryło idzie otworzyć . Zamurowało go .
W drzwiach stoi śliczna sztuka i to blondynka ubrana w seksowną kieckę , ledwo
zakrywającą jej uda . Piotr ślini się na jej widok .
Pi- Ale niezła sztuka...- rozmarzył się
Kobieta zaśmiała się
Pi- Powiedziałem to na głos ? - kiwnęła głową - Ale ze mnie
kretyn ...
Kobieta- Daj spokój , dziękuję za komplement . - po dłuższej
ciszy - Będziemy tak stać w progu ? Czy może mnie wpuścisz do środka ?
Pi- Ależ .... T- Ta- Tak , O-oczy-oczywiście .... -
Zamurowało go . Zaśmiała się . To był dla niego najpiękniejszy uśmiech jaki
dotąd widział .
O nie ! Piotr Gawryło się zakochał ?! To niemożliwe !! Nie
może do tego dopuścić ! Zaciągnie ja do łóżka i porzuci . Zresztą jak z każdą
inną - toczył w myślach Gawryło
Początek
Hej!
Opowiadania będę pisała razem z Agatą . Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu i będziecie czytać, jak i komentować . Zapraszam !
Subskrybuj:
Posty (Atom)